Witajcie! Jak podchodzicie do wizyt u dentysty? Oblatuje Was strach czy zachowujecie stoicki spokój i nie robi to na Was żadnego wrażenia? Ja zawsze jak ognia unikałem wizyt w gabinetach stomatologicznych i wybieram się do nich tylko w ostateczności.
Podchodzę do tego zupełnie normalnie, bez żadnej spiny. Idę do stomatologa z tą myślą, że mi pomoże w utrzymaniu należytego stanu uzębienia i tego się trzymam podczas wizyty.
Choć nigdy większego bólu w gabinecie stomatologicznym nie doznałem, a wręcz odwrotnie, to jakiś tam strach jest. Myślę, że to kwestia stereotypów, ale ciężko się tego wyzbyć.